Aleksander Usyk (23-0,14 KO) to już prawdziwy hegemon, bo szalał na amatorstwie, a i zawodowstwo też owocnie podbija pisząc wciąż swoją historie. Na razie zunifikował dywizje junior ciężką, ale i to samo uczynił z kategorią najcięższą czyli królewską i powoli zaczyna brakować celów. Z kolei mistrz federacji WBC nowo powstałej kategorii bridger z chęcią dałby możliwość Ukraińcowi zaprezentowania się przed własnymi kibicami, co jak do tej pory nie było mu dane, a jednocześnie postawiłby na szali swój tytuł WBC w bridger.

Trzeba przyznać, iż jest to ciekawy pomysł i można byłoby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, wystąpić w końcu na swojej ziemi, a jednocześnie zostać mistrzem w trzech najwyższych dywizjach, co nikomu jeszcze się nie powiodło.
Źródło: World Boxing News

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis