Żanibek Alimchanuli (17-0, 12 KO) wykonał swoją robotę wybornie i obronił pasy IBF, oraz WBO wagi średniej, niemniej trzeba przyznać, iż wcielający się w pretendenta Anauel Ngamissengue (14-1, 9 KO), który miał na swoim rozkładzie naszego Fiodora Czerkaszyna nie chciał w początkowym etapie łatwo sprzedać skóry i choć w pierwszej fazie pojedynku wylądował na deskach, a ostatecznie pod koniec 5 rundy został znokautowany lewym sierpowym, to pozostawił po sobie dobre wrażenie i chęć zdobycia tytułu.
Źródło: Boxing News 24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis