Aleksander Usyk (23-0, 14 KO) ma wielkie nazwiska na rozkładzie w całej swojej karierze, teraz rządzi w wadze ciężkiej i był już zunifikowanym mistrzem królewskiej dywizji, ale tego statusu nie stracił przez porażkę, tylko przy zielonym stoliku. Teraz będzie mógł się odkuć, na tym na rzecz którego utracił pas IBF i ponownie zunifikować wszystkie w wadze ciężkiej i to już 19 lipca na Wembley w starciu rewanżowym z Danielem Dubois (22-2, 21 KO). Prawdopodobnie byłaby to przedostatnia jego walka na zawodowstwie,

jednocześnie chciałby on zaboksować na koniec kariery na stadionie olimpijskim w Kijowie i tu być może stwarza się pole do spekulacji dla fanów szermierki na pięści, bo przecież na sam koniec mógłby spróbować podbić kolejną dywizje, tym razem bridger mierząc się z wygranym Muslim Gadzhimagomedov (6-0, 3 KO) vs Julio Cesar La Cruz (4-0, 4 KO), ewentualnie można by było spróbować odbudować Deontaya Wildera (43-4-1, 42 KO) i dać mu szansę na walkę o tytuł w tej nowo stworzonej dywizji, tym bardziej że problemów z wagą w jego wykonaniu nie powinno być żadnych i to wszystko oczywiście w Kijowie.

Pogdybać fajna rzecz…

Źródło:Boxing News 24/7/Redakcja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis