Moses Itauma – Czy to dobry plan ?

Moses Itauma
Foto: @Graham Hughes/Daily Mail

Moses Itauma (13-0, 11 KO) niczym tornado rozprawił się w ringu ze swoim przeciwnikiem w ostatni weekend i wystarczyła niecała runda, a przypomnijmy, że rywal to nie był byle kto, ale sam Dillian Whyte (31-4, 21 KO). Ktoś powie to nie ten sam „The Body Snatcher”, co kiedyś, w końcu już po wielu ringowych wojnach, a i 37 lat na karku, ale czy aby na pewno? To trudne pytanie, bo z formą u Whyte bywało rożnie i czasami dawał świetne walki, a innym razem prezentował się poniżej oczekiwań, ponadto to nie jest pięściarz bazujący na demonicznej szybkości, a ta jak wiadomo odchodzi pierwsza.

Itauma vs Whyte
Foto: Getty Images/Richard Pelham

Młody Itauma z kolei pokazał, to z czego jest znany, niezwykłą dynamikę, eksplozywność i potężny cios, a także brak jakiekolwiek respektu przed rywalem w ringu. Niemniej jak do tej pory przeboksował na nim dwadzieścia parę rund, więc doświadczenie u niego jest znikome i mamy wiele znaków zapytania odnośnie jego osoby. Nie wiadomo jak kondycją (większość pojedynków zakończonych bardzo szybko) i jak z odpornością na ciosy? Do chwili obecnej nie otrzymał takiego, który zbił by go z tropu i jaka byłaby wtedy jego reakcja, a jest to niewątpliwie doświadczenie na wagę złota.

Aleksander Usyk
Foto: Facebook – Aleksander Usyk

Już teraz mówi się, iż przeciwnikiem powinien być sam Aleksander Usyk (24-0, 15 KO),a jak nie on to chociażby ktoś z dwójki Joseph Parker (36-3, 24 KO), Agit Kabayel (26-0, 18 KO), ale czy aby na pewno? Młodemu Anglikowi potrzebne jest doświadczenie, być może  warto rozważyć kogoś w miarę śliskiego na tym etapie kariery jak Jermain Franklin (23-2, 15 KO), potem można byłoby pomyśleć o takich pięściarzach jak Joe Joyce (16-4, 15 KO) lub Zhang Zhilei ( 27-3-1, 22 KO), np. Chińczyk to też mańkut i to nieźle kontrujący, choć lata już swoje ma.

Joyce vs Zhang
Foto: James Chance/Getty Images

Ostatecznie przed szansą mistrzowską testem mógłby być Martin Bakole (21-2-1, 16 KO), lub Filip Hrgovic (19-1, 14 KO) lub ktoś ww. dwójki Parker/Kabayel. To miałoby sens w budowaniu kariery tego utalentowanego Anglika, a próba skonfrontowania go już dzisiaj z kimś takim jak Aleksander Usyk wydaje się porywaniem z motyką na księżyc, bo i lepiej powoli, ale do celu niż szybko i w otchłań. Wtedy to nawet niemałe pieniądze mogą tego nie zrekompensować i warto o tym pamiętać.

Anderson vs Bakole
Foto: Mark Robinson/Matchroom Boxing/Getty Images

Źródło: Redakcja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*