„Tytani”

Fury vs Usyk
Foto. DANIEL LEAL/AFP/East News

Był jeden taki, Tyson, a jakże
były z nim draki za grube to gaże
tak było to prawda, nic też śmiesznego
legenda to kata, rozkminiasz dlaczego?

temat jest zacny na inną historię
dzisiaj napiszę o innym to swoje
myśli, opinie w jednym to tekście
a więc chwytajcie, no dalej bierzcie

ten to jest Fury i z Anglii jest „Cygan”
bywa udaje, kogo się pytam?
kreuje zamęt jak w kabarecie
rozpiździaj ma we łbie, no przecież to wiecie

show mu nie obce, co robi otoczkę
pisze na serio, a co nie mogę?
nie ściemniam nie kłamie, to tylko fakty
nie wiem kto wygra, jestem rozdarty

Walka o wszystko, hajsy i chwałę
pięściarskie niebo dla kogoś to całe
będzie z pewnością za moment po walce
emocje ich niosą, tylko popatrzcie

Usyk to rywal z górnej to półki
maestro jest boksu i w nim jest cudny
robi z lekkością, co umie, ogarnia
kariera jego jest kozak to cała

tanecznym on ruchem rozkłada rywali
robotę robi się tym nie chwali
ma talent chłopina, prawdziwy jest brylant
ma też tą iskrę, punktując-rozbija

pozycje rywali i jakby w transie
dlatego jak dotąd, jest pewny, da się
nic go nie łamie jest cyborg, esteta
i jak na razie opowieść to świetna

Fury czy Usyk, jeden czy drugi?
w takiej to walce nie będzie też nudy
gra się zaczęła i trwa już od dawna
a kto to wygra? Cóż nie wiem-prawda

Walka o wszystko, hajsy i chwałę
pięściarskie niebo dla kogoś to całe
będzie z pewnością za moment po walce
emocje ich niosą, tylko popatrzcie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*