Jiri Prochazka (30-4-1) ma pomysł na starcie z Alexem Pereirą (10-2) w ten weekend i nie będzie ta strategia się wiele różnić od jego podejścia podczas ich pierwszego pojedynku, czyli „Samuraj” niczego nie zmieni ale będzie chciał wdrożyć perfekcyjnie to co nie wypaliło za pierwszym razem.

Rewanż zapowiada się fascynująco nawet pomimo tego, iż został zaanonsowany na ostatnią chwilę i tak do końca nie wiadomo czy główni bohaterzy walki wieczoru na UFC 303 będą w szczytowej dyspozycji. Oktagon zapłonie, bo i obaj zawodnicy są zdolni do wszystkiego.

Źródło: MMA Junkie

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis