Jiri Prochazka (30-5-1) to niewątpliwie nieszablonowy zawodnik kategorii półciężkiej UFC, aczkolwiek ostatnio dwukrotnie wylał na niego kubeł zimnej wody sam Alex Perreira (12-2) nie pozostawiając wątpliwości kto obecnie rządzi w tej dywizji. 18 stycznia 2024 w Los Angeles zobaczymy go ponownie w oktagonie na UFC 311, a kolejnym rywalem będzie dobrze znany Jamahal Hill (12-2, 1 NC).

Jeden i drugi mieli okazje zawalczyć z „Poatanem” i obaj polegli bez dwóch zdań, zmagali się swego czasu również z poważnymi urazami, tak więc szykuje się niezwykle interesujące starcie o powrót do ścisłej czołówki w tej kategorii i w gruncie rzeczy trudno w chwili obecnej stwierdzić, który ma większe szanse na ostateczny triumf.
Źródło: MMA Fighting

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis