Errol Spence Jr. (28-1, 22 KO) do czasu walki z Terrencem Crawfordem (41-0, 31 KO) jawił się jako jeden z liderów kategorii półśredniej, jednak „Bud” przetoczył się po nim jak walec, a i wcześniej zapewne poważny wypadek samochodowy odcisnął piętno na Amerykanie.

W chwili obecnej po długiej nieobecności w mediach zdawkowo zdementował plotki, iż przygotowuje się do powrotu na ring i wydaje się, że PBC nie ma dla niego żadnej walki, więc będzie nadal rdzewiał, choć patrząc na jego ostatnią potyczkę, to zapewne nie będzie dobry prognostyk dla kogoś, kto swego czasu budził nie mały respekt w ringu.
Prawie 35 lat na karku, sromotna porażka i długa cisza w jego sprawie, to nie wygląda dobrze, a i przyszłość nad wyraz niepewna.
Źródło: Boxing news 24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis