Dereck Chisora (35-13, 23 KO) to wielki wojownik, co z niejednego pieca jadł chleb, niekoronowany mistrz Starego Kontynentu (Helenius) i dwukrotny pretendent do mistrzostwa świata twierdzi, że pozostały mu maksymalnie trzy walki do zawieszenia rękawic na kołku.

Byłby to swoisty hat trick i koniec przygody między linami. Czyli najpierw szwedzki mańkut Otto Wallin (27-2, 15 KO) 8 lutego w Manchesterze, a potem domknięcie trylogii z Dillianem Whyte’em (30-3, 20 KO) lub Francis Ngannou (0-2), albo kto wie? może jeden i drugi, bynajmniej ich style gwarantowałyby soczyste bójki w ringu, a to jest to, co „War” niewątpliwie umie najlepiej.
Źródło: Boxing News 24/7

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis