Bokser, w dodatku sędziwy, ale wciąż jest między linami, a i nawet wygrywa, choć rywale nie najwyższego kalibru. Oliver McCall (61-14, 40 KO), boi o nim mowa lada moment sięgnie okrągłych 60 lat i mierząc się z niewiele młodszym zawodnikiem, a był nim 52-letni Gary Cobia (3-5, 4 KO) zanotował kolejną wygraną, gdy przeciwnik nie wyszedł do drugiej rundy z powodów zdrowotnych…

Źródło: BoxingScene

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis