Zacna ta gala była na pewno
spojrzenia warta, w tym też jej piękno
poziom sportowy, wiadomo mistrzowski
wysokie to loty, w pełnej to mocy
biły się chłopy, najlepsi i tyle
biły się mocno, kibic tym żyje
nie było zmiłuj i żadnej taryfy
wszystko na faktach, a nie na niby
emocje grube wzmacniały ten przekaz
i wtedy ogarniasz, na co ty czekasz
promocja z weną zrobiły robotę
a potem wiadomo oglądam, bo mogę
akcja normalnie też od początku
żadnej to ściemy, a wszystko w porządku
napięcie w ringu i przed ekranem
a fan docenia, co dobre jest fajne
„The Last Crescendo” w paru to słowach
jak oni zachęcą, a fan się podda
tej ich inwencji, talentu i siły
a co to zmieni? to i widzimy
Każde to starcie i konfrontacja
to jak wisienka na torcie, atrakcja
z polotem, werwą i wiarą w siebie
bokserzy się bili nad wyraz chętnie
nikt nie odmawiał i trzymał fason
nikt w sumie naprawdę, bo liczył się z gażą
stąd też ten poziom i te emocje
to w boksie, w sumie najbardziej lubię
na samym końcu, rewanż wręcz z topu
ci mają skile i jesteś w szoku
powaga, Biwoł tym razem lepszy
a Beterbijew też kozak świetny
kosa na kamień zwyczajnie trafiła
co w nich najlepsze to talent i siła
mentalna, fizyczna i wszystko razem
będzie trylogia, wierzę-zobaczę
„The Last Crescendo” w paru to słowach
jak oni zachęcą, a fan się podda
tej ich inwencji, talentu i siły
a co to zmieni? to i widzimy

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis