Mauricio Ruffy (12-1) w nieziemski wręcz sposób znokautował w pierwszej rundzie Kinga Green’a (32-17-1), a co za tym idzie bonus za występ wieczoru trafił w jego ręce. Wydaje się, że rodzi nam się nowa gwiazda w i tak mocnej dywizji lekkiej.

Źródło: Redakcja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis