Pereira vs Ankalaev – Przyszła kryska na matyska.

Pereira vs Ankalaev
Foto: Chris Unger/Zuffa LLC

Alex Pereira (12-3) był przez dłuższy moment hegemonem siejącym postrach w wadze półciężkiej, ale w tle czaił się niebezpieczny Magomed Ankalaev (21-1-1. 1 NC). Walka nie rzuciła na kolana, a Brazylijczyk prezentował się w oktagonie zachowawczo i pod koniec drugiej rundy sierp Rosjanina nim zachwiał. W późniejszych odsłonach więcej było szachów i niegroźnych kopnięć, oraz prób obalenia przez Ankalaeva przed którymi „Poatan” wychodził obronna ręka, ostatecznie po pięciu rundach sędziowie orzekli zwycięstwo Rosjanina, choć każdy inny rezultat nikogo by nie zdziwił. „Z dużej chmury mały deszcz” czyli równe starcie bez fajerwerków.

Źródło: Redakcja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*