Edgar Berlanga (23-1, 18 KO) słynął swego czasu z nokautów w pierwszej rundzie, potem jak poziom rywali wzrósł było o nie coraz ciężej, ale po ostatniej porażce z rąk króla dywizji super średniej Saula Alvareza powrócił do starego zwyczaju, ale też przeciwnik nie był pierwszego sortu, to pewnie było łatwiej, w dodatku przekroczony limit kategorii super średniej przez Berlange i mamy tego finalny efekt.
Jonathan Gonzalez-Ortiz (20-1-1, 16 KO) poległ już w pierwszej rundzie, a nawet wystarczyły niepełne trzy minuty i było po wszystkim. Łatwa robota Amerykanina i znowu jest brany pod uwagę przez najlepszych w tej kategorii.
Źródło: Boxing News 24

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis