Kevin Lerena (31-3, 15 KO) obronił tytuł dywizji bridger w potyczce z dobrze znanym na polskim podwórku Ukraińcem jakim jest Sergiej Radczenko (11-8, 5 KO) dla którego to mogłaby być spora szansa na życiowy sukces, ale niewątpliwie nic z tego nie wyszło, gdyż Radczenko przetrwał tylko trzy rundy po drodze zaliczając trzy nokdauny, aż zbawienny ręcznik z narożnika zatrzymał egzekucje.
Na sam koniec Lerena rzucił wyzwanie Fabio Wardleyowi (18-0-1, 17 KO), który 7 czerwca miał skrzyżować rękawice z Jarrellem Millerem, ale Amerykanin wycofał się z powodu kontuzji i Anglik został bez przeciwnika.
Źródło: BoxingScene

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis