WBA i mistrzowie, dokładnie „mistrzowie”, niby mistrz ma być jeden w danej kategorii wagowej, ale jak widać niekiedy może być ich paru. Tym prawdziwym w dywizji ciężkiej jest znakomity Aleksander Usyk (23-0, 14 KO), który będzie unifikował, aby ponownie zostać właścicielem wszystkich pasów stając w szranki z Danielem Dubois (22-2, 21 KO) 19 lipca w Londynie.
Następny w kolejce ale już tylko tymczasowy będzie ktoś z dwójki Fabio Wardley (18-0-1, 17 KO), lub Justis Huni (12-0, 7 KO), ale o tym dowiemy się 7 czerwca, niemniej żeby nie było tak prosto jest jeszcze czempion regularny, a tu prym wiedzie weteran Kubrat Pulew (32-3, 14 KO) i naprzeciwko niego ma stanąć Michael Hunter (24-1-2, 17 KO) i w tej kwestii z braku porozumienia rozstrzygnie przetarg 27 maja. Jak widać u World Boxing Association mistrzów będzie pod dostatek, ale jeden drugiemu nierówny.
Źródło: BoxingScene

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis