Christian Mbilli (28-0, 23 KO) i nasz Maciej Sulęcki (33-3, 13 KO) staną 27 czerwca w Kanadzie naprzeciw siebie, a lepszy z tej dwójki zostanie tymczasowym mistrzem świata kategorii super średniej, a zarazem pretendentem dla Saula Alvareza (63-2-2, 39 KO), więc stawka tej potyczki jest sporego kalibru.
Według Francuza, kameruńskiego pochodzenia niektórzy pięściarze nie chcą się bić z każdym i lawirują, aby nie skrzyżować rękawic z niewygodnym przeciwnikiem, choćby przykład Diego Pacheco, który dwukrotnie odmówił mu walki będącej eliminatorem. Jednak jego team stanął na wysokości zadania i zakontraktował mu pojedynek o tymczasowy pas WBC z innym zawodnikiem.
Sulęcki to doświadczony bokser, który wychodził do ringu z bardzo dobrymi zawodnikami, więc będzie to trudny przeciwnik, niemniej uważam, że jestem lepszy i pokaże to w ringu powiedział Mbilli. Trzeba przyznać, iż to bardzo ciekawa walka i choć styl boksowania raczej nie premiuje Polaka w tym starciu, to jednak skreślać go na pewno nie można, co udowodnił w lutym tego roku w Kazachstanie.
Źródło: BoxingScene

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis