Delicious Orie (1-0) zaprezentował się imponująco w 2023 sięgając po złoto rozgrywanych w Krakowie Igrzyskach Europejskich, a jednocześnie zdobył bilet na Olimpiadę, gdzie był jednym z faworytów do olimpijskiego złota dywizji super ciężkiej i niespodziewanie odpadł dosyć szybko, bo i na samym początku rywalizacji w Paryżu. Wtedy postanowił przejść na zawodowstwo wiążąc się na początku tego roku z Frankiem Warrenem i jego grupą Queensberry Promotions, gdzie zdążył wygrać jedną walkę i ogłosił zakończenie kariery argumentując to w ten sposób:
„Z biegiem czasu doszedłem do wniosku, że ten sam ogień i miłość, które kiedyś miałem do boksu, stopniowo zanikały” – przyznał Orie w oświadczeniu opublikowanym za pośrednictwem zweryfikowanego konta na Instagramie. W miarę jak dorastałem, zacząłem cenić przede wszystkim jasność i uczciwość wobec siebie. Miałem nadzieję, że przejście na zawodowstwo na nowo rozpali tę pasję, ale prawda stała się jasna: tak się nie stało. Każdy zawodnik wie, że do osiągnięcia szczytu potrzebna jest głęboka miłość do rzemiosła – a bez niej nie ma drogi naprzód. Z szacunku dla sportu i dla siebie, nadszedł czas, aby odejść ze szczerością”.
Można by rzec wyszedł z tego istny meteoryt w zawodowym boksie.
Źródło: BoxingScene

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis