Murat Gasijew (32-2, 25 KO) to był bardzo dobry cruiser i też zunifikowany mistrz świata w tej dywizji, teraz występuje w królewskiej kategorii, ale i bywa że ma problemy ze zdrowiem, więc rywale nie rzucają na kolana. Ostatnio miał być Andrzej Wawrzyk, a zawalczył z Jeremiahem Miltonem (11-2, 7 KO) i zaczął po swojemu dość wolno, ale z czasem jego ciosy dochodziły coraz bardziej, a defensywa nie pozwalała na cokolwiek rywalowi.
W ten oto sposób Milton nie chciał kontynuować pojedynku w siódmej rundzie, wydaje się, że już czas na jakieś solidniejsze nazwisko w tej kategorii wagowej, bo ten ucieka nieubłaganie, więc fajnie byłoby Rosjanina zobaczyć w jakiejś efektownej walce z czego kiedyś przecież słynął.
Źródło: Top Heavyweight Boxing

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis