Naoya Inoue (31-0, 27 KO) jest nie do zatrzymania, tym razem wygrał na pełnym dystansie, niemniej kontrolował walkę od początku do końca, a przeciwnik to bardzo dobry Murodżon Achmadalijew (14-2, 11 KO) niewiele miał do powiedzenia i został całkowicie zneutralizowany fenomenalnym lewym prostym i znakomitą pracą nóg.

Japoński „Potwór” to prawdziwy super kogut, w końcu w takiej kategorii występuje i tam wszystkie pasy należą do niego. Wydaje się, że jedynym, który może mu stanąć na drodze i sprawić trudności jest jego rodak Junto Nakatani (31-0, 24 KO), który od niedawna zawitał do tej dywizji i ich walka wydaje się nieunikniona w niedalekiej przyszłości. W takim wypadku pozostaje nam być wyłącznie cierpliwym.
Źródło: Bad Left Hook

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis