„Apogeum”

The Last Crescendo
Foto: Instagram/TURKI ALALSHIKH/@turkialalshik

Zacna ta gala była na pewno
spojrzenia warta,  w tym też jej piękno
poziom sportowy, wiadomo mistrzowski
wysokie to loty, w pełnej to mocy

biły się chłopy, najlepsi i tyle
biły się mocno, kibic tym żyje
nie było zmiłuj i żadnej taryfy
wszystko na faktach, a nie na niby

emocje grube wzmacniały ten przekaz
i wtedy ogarniasz, na co ty czekasz
promocja z weną zrobiły robotę
a potem wiadomo oglądam, bo mogę

akcja normalnie też od początku
żadnej to ściemy, a wszystko w porządku
napięcie w ringu i przed ekranem
a fan docenia, co dobre jest fajne

„The Last Crescendo” w paru to słowach
jak oni zachęcą, a fan się podda
tej ich inwencji, talentu i siły
a co to zmieni? to i widzimy

Każde to starcie i konfrontacja
to jak wisienka na torcie, atrakcja
z polotem, werwą i wiarą w siebie
bokserzy się bili nad wyraz chętnie

nikt nie odmawiał i trzymał fason
nikt w sumie naprawdę, bo liczył się z gażą
stąd też ten poziom i te emocje
to w boksie, w sumie najbardziej lubię

na samym końcu, rewanż wręcz z topu
ci mają skile i jesteś w szoku
powaga, Biwoł tym razem lepszy
a Beterbijew też kozak świetny

kosa na kamień zwyczajnie trafiła
co w nich najlepsze to talent i siła
mentalna, fizyczna i wszystko razem
będzie trylogia, wierzę-zobaczę

„The Last Crescendo” w paru to słowach
jak oni zachęcą, a fan się podda
tej ich inwencji, talentu i siły
a co to zmieni? to i widzimy

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*