Jon Jones (28-1,1 NC) okazał się tym lepszym w długo oczekiwanym starciu z równie dobrym swego czasu Stipe Miociciem (20-5) pierwsza runda zapewne poszło na konto Jonesa, pojedyncze kopnięcia i ciosy, oraz obalenie zrobiły swoje, w drugiej jakby pojedynek się wyrównał, w trzeciej natomiast Stipe zaznaczył swoją obecność jako pierwszy, ale po ciosach Jonesa, które trafiły Miocicia na pewno ten je odczuł cofając się. Jon nie poszedł jednak za ciosem i dopiero po chwili uderzeniem z obrotu na korpus złamał Miocicia i ostatecznie zasypując go dodatkowymi ciosami zakończył ten pojedynek broniąc pasa UFC wagi ciężkiej.
Niewątpliwie Jones niezbyt często występował w ostatnim czasie w oktagonie, ale Miocic nie był w nim widziany już 3 lata, więc zwyciężył niewątpliwie ten mniej zardzewiały i świeższy.Ciekawe kto teraz Perreira, Aspinall? w obu przypadkach byłyby to świetne zestawienia i „Bones” wcale nie będzie murowanym faworytem, natomiast 42-letni Miocic postanowił tą walką zakończyć swoją przygodę z MMA.
Źródło:Redakcja/MMA Fighting

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis