Masternak i co teraz?

Mateusz masternak
Foto: Mateusz Masternak/Zac Goodwin/Getty Images

Mateusz Masternak (49-6, 32 KO) miał trudną przeprawę z Floydem Massonem (14-2, 8 KO), australijski mańkut okazał się twardym orzechem do zgryzienia i pokazał, że Polak ma kłopoty z bijącymi się z odwrotnej pozycji. Walka była w pewnym sensie analogiczna do dawnego starcia Masternaka z Ukraińcem Sillachem, gdzie pojedynek był bardzo ciasny, a o sukcesie zadecydowały detale.

Masternak-Masson
Foto: Bartosz Mokrzycki / Redakcja www.wroclaw.pl

Niewątpliwie nasz reprezentant ma pewne kłopoty z mańkutami, a jako że jest 4 w IBF, 11 w WBO i 13 w WBC to można spekulować, o ile doszłoby do kolejnej walki mistrzowskiej „Mastera” najbliżej mu do Jai Opetaia (IBF) lub Gilberto Ramireza (WBO), a potem pozostaje Noel Mikaelian(WBC). Pierwsi dwaj to mańkuci i to jacy, więc Masternak zapewne nie byłby faworytem, natomiast Ormianin wydawałby się najlepszą opcją, co nie oznacza, że najłatwiejszą, gdyż to też nie byle jaki bokser.

Opetaia-vs-Briedis
Foto: Top Rank/Mikey Williams

Droga do tronu dla Polaka jest wyboista, ale może właśnie w tym należy upatrywać szansy, gdyż jakby nie było z niejednego pieca jadł on chleb i pewnie gdyby nie pechowa kontuzja w starciu z Billamem -Smithem już dawno byłby upragnionym mistrzem świata.

Źródło: Redakcja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*