David Benavidez (29-0, 24 KO) z jednej strony, z drugiej David Morrell Jr.(11-0, 9 KO). Dwóch Davidów, kategoria półciężka i starcie najwyższych lotów, obaj są o krok od Himalajów bokserskiego świata. Benavidez to despota ringowy nie dający wytchnienia swoim przeciwnikom nieustannie wywierający presję między linami, natomiast Kubańczyk Morrell Jr. to mańkut, który nie tylko znakomicie boksuje, prezentując bardzo dobrą prace nóg i posiada cios, który przy idealnym timingu jest w stanie zakończyć bardzo szybko ringową zabawę.

Doświadczeniem góruje Benavidez, natomiast fantazja Morrella to może być gamechanger tej walki, choć pojedynków w swoim CV ma on o wiele mniej, co może, ale wcale nie musi być tym czymś, co przechyli szalę na korzyść Amerykanina. Frapujący pojedynek czeka nas w ten weekend i choć ciężko mi znaleźć faworyta tej potyczki, to jednak jak miałbym na kogoś postawić, to byłby nim niezwykle utalentowany Kubańczyk, ale to bardziej ze względu na sentyment do jego stylu walki, aniżeli na moją pewność, który z nich jest lepszy. Jedno na pewno wiadomo, będzie się działo i raczej nie ma co oczekiwać nudnego spektaklu między linami.

Źródło: Redakcja

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis