Kacper Meyna (14-1, 9 KO) i Mariusz Wach (38-12, 20 KO) w jednym ringu, to wyglądało jak przekazanie pałeczki i teraz ten młodszy ma budować siebie, a co za tym idzie polski boks, niemniej stary wyga jakim niewątpliwie jest Mariusz Wach nie miał zamiaru łatwo sprzedać skóry i się postawił. Już druga runda wzbudziła emocje, oliwy do ognia dolała piąta, walka była emocjonująca i wyrównana, a obaj raczyli publiczność wymianami i zwyciężył ten młodszy, niemniej weteran pokazał, że nadal może próbować utrzeć niejednemu nosa.
Źródło: polsatsport.pl

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis